Jedna myśl na temat “Kronika UFO 1981”

  1. Szanowni Państwo,

    bardzo dziękuję za umieszczenie tych materiałów. Zaglądałem tu codziennie, patrząc czy coś nowego się przypadkiem nie pojawiło.
    Przesyłam zdjęcia kilku stron mojego starego zeszytu, który prowadziłem jako dziecko. Artykuły te nie są niestety należycie opisane, więc do niczego się na razie nie przydadzą – można tylko rzucić okiem, by poczuć atmosferę tamtych czasów i zapoznać się z treścią tych notek bo wydaje mi się, że niektórych z nich nie ma w Kronikach. Ja tymczasem pozamawiałem odpowiednie czasopisma w bibliotece i poświęcę ten tydzień na kwerendę oraz bezkrwawe polowanie z aparatem na odpowiednie artykuły, by następnym razem przesłać zdjęcia z konkretnymi opisami.

    http://www.starwarsy.pl/aic/artykuly.zip

    I jeszcze taka ciekawostka – sięgnąłem do książki Wasiljewa, który w jednym z rozdziałów naśmiewa się z tematyki UFO i referuje kilka przypadków, o których czytał podobno w amerykańskiej prasie. Przejrzałem pobieżnie odtajnione dokumenty FBI, które umieszczone są w internecie i od razu trafiłem na jeden z opisywanych przez pisarza przypadków – chodzi o znalezienie piły tarczowej na dachu kościoła. Widać więc, że choć pisarz siał propagandę usiłując tłumaczyć popularyzację tematyki podjętą przez “reakcyjnych politykierów” próbą odwrócenia mas pracujących od narastającej rzekomo w USA fali walki tych mas o swoje prawa, to jednak faktycznie czytał prawdziwe artykuły. Zinterpretował je oczywiście zgodnie z duchem czasu i w myśl idei, której służył.:)

    (Książka to oczywiście “Ameryka od strony kuchennych schodów”, M. Wailjew, Warszawa 1950; s. 258, a dokumenty FBI – jak państwo doskonale wiedzą, ale napisać trzeba – wiszą na stronie theblackvault.com).

    http://www.starwarsy.pl/aic/pila.zip

    Dziękuję, przepraszam i pozdrawiam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *